Muffak

Nic nie przyniesie ci zadowolenia, jeśli nie postarasz się o nie sam. /R.Emerson/

O posłuszeństwie

Styczeń21

Jego brak jest zmorą naszych czasów.

Jak myślicie, co się pojawiło w internecie, gdy wpisałam w wyszukiwarce słowo „posłuszeństwo”? Wyskoczyło nieco demotywatorów, całe mnóstwo szkoleń dla psów oraz różnego rodzaju hasła dotyczące łamania praw człowieka, przymuszania do wykonania czegoś, stawiania oporu, katowania zwierząt itp. Czy faktycznie tak jest?!

Pomyślałam zatem, że spróbuję Wam pokazać zalety posłuszeństwa, tak jak widzę je ja – oczami kobiety i do tego katoliczki. Poczytajcie, jakie jest moje spojrzenie, na tę arcyważną cnotę.

W naszych czasach dzieci nie są posłuszne rodzicom, nigdzie też już nie słyszy słyszy się, by jak dawniej żony były posłuszne swoim mężom, a niewykonanie poleceń pracodawcy jest obecnie brane za odwagę, a nie chamstwo i przyczynek do tego, by być z pracy wywalonym… Dobrze, że jeszcze zakonnicy są posłuszni, a żołnierze wykonują rozkazy! Ich pewnie też niedługo dosięgnie ta zmora…

Każdy w naszych czasach się czegoś lub kogoś boi – rodzic, że dziecko na niego naskarży (chore, ale się zdarza), mąż, że żona zadzwoni na policję, jeżeli będzie chciał dać rozpuszczonemu bachorowi w tyłek (prawdziwe), a pracodawca boi się, że nie będzie miał kto dla niego pracować, jeżeli zwróci uwagę pracownikowi za jego niesubordynację. Nic dziwnego zatem, że te nasze „świetne” czasy zeszły na psy.

Pierwszym znanym powszechnie przykładem nieposłuszeństwa był oczywiście grzech Adama i Ewy. Później już szybko potoczyły się kolejne 🙂

Wagę połuszeństwa znano już od zarania dziejów. Nawet niepiśmienne ludy miały swoich wodzów, względem których były posłuszne. Było to zachowanie celowe – głównie by zapewnić sobie miejsce w społeczności, a co za tym idzie bezpieczeństwo i opiekę dla siebie i swojej rodziny.

Posłuszeństwo od wieków było wpisane we wszystkie role społeczne, począwszy od rodziny — swojej najmniejszej komórki. Głową rodziny zawsze był ojciec (istniały kiedyś także społeczeństwa matriarchalne, ale nie w naszej europejskiej kulturze), którego zadaniem było utrzymanie rodziny i kierowanie nią. Każdy miał swoje zadania i związane z nimi obowiązki. Ojciec zapewniał byt rodzinie, matka wychowywała dzieci i zajmowała się ogniskiem domowym. A dzieci miały być posłuszne.

Jeszcze do nie dawna (przed Soborem) dawano rodzicom w kościele (katolickim) do zrozumienia, że są odpowiedzialni za to, czy ich dziecko będzie się skłaniało w życiu ku niebu, czy też ku wręcz przeciwnej stronie. Na prawdziwie katolickich rodzicach ciąży zatem duża odpowiedzialność – zbawienie ich dzieci. Stąd też, ich właściwe wychowanie było obwiązkiem moralnym.

Teraz wszystko stoi na głowie. Matka (wiadomo w spodniach – poczytaj, co o tym sądzę tutaj) rozporządza tym, co powinien robić mąż, kompletnie nie przejmując się tym, czy sama dobrze spełnia swą rolę i co ważniejsze, czy słusznie… Mężczyzna bowiem, prawem natury, ma zupełnie inne kompetencje niż kobieta. Na jego dezycje nie działają emocje, które zazwyczaj są doradcami kobiet (niestety nie najlepszymi), a co za tym idzie, męskie wybory są logiczne i przemyślane, a nie szybkie, pochopne i zależne od chwilowego nastroju…

Szkoda, że mało jest w naszych czasach mężczyzn, którzy znają swoje miejsce i swoją rolę i nie chowają się z lękiem za pantoflem swojego kobietona. Oni mają szansę na stworzenie rodziny, w której wszystko jest na właściwym miejscu. Wierzę, że są jeszcze tacy, którzy potrafią swojej wybrance wyprostować pojęcia, nie siłą i krzykiem, ale właśnie tą męską postawą „głowy” rodziny i w razie potrzeby logiczną argumentacją 😀

Czy zatem warto wymagać posłuszeństwa? Zdecydowanie tak! Ucząc dzieci posłuszeństwa (tacy się nie rodzimy!) sprawicie, że wyrosną na odpowiedzialnych ludzi, którym będzie można powierzyć ważne zadania. Będą budziły zaufanie i z pewnością zostaną docenione przez przyszłych pracodawców, którzy coraz częściej mają problem ze znalezieniem dobrego, godnego zaufania pracownika.

W posłusznych dzieciach będziecie mieć także przyszłą karną młodzież, a potem dobre matki i rozważnych ojców przyszłych pokoleń. A na starość radość z dobrze spełnionego obowiązku. Czego i Wam i sobie życzę!

Kilka pożytecznych cytatów dotyczących posłuszeństwa:

Pierwszą cnotą młodego człowieka jest posłuszeństwo własnym rodzicom i przełożonym. /Ks. Bosko/

Posłuszeństwo jest najkrótszą drogą, aby dotrzeć do nieba. /św. Filip Nereusz/

Musi być coś wielkiego i boskiego w cnocie posłuszeństwa, skoro nasz Pan tak ją ukochał od urodzenia aż do śmierci, skoro wszystkich czynów swojego życia dokonał w posłuszeństwie. /św. Wincenty/

Posłuszeństwo jest to cnota, która w nas sprawia, że stajemy się uległymi Panu Bogu i tym wszystkim, którzy Go zastępują. Jest to cnota dla wszystkich bez wyjątku, dla każdego stanu i powołania, gdyż każdy powinien być posłusznym. Cnota ta zawiera w sobie wszystkie inne cnoty. Święty Grzegorz mówi: „Że posłuszeństwo tak zaszczepia cnoty w duszy i one zachowuje i udoskonala, jak ogrodnik zaszczepia drzewka w ogrodzie i je pielęgnuje.“ Ustąpią cnoty, a miejsce ich odziedziczą grzechy, jeżeli nie będzie posłuszeństwa dla zwierzchności. Z wszystkich ofiar, jakie Bogu czynić możemy, najmilsza jest ofiara posłuszeństwa, ponieważ oddajemy Panu Bogu to, co najwięcej cenimy, to jest: wolność naszą. /Żywoty Świętych Pańskich na wszystkie dni w roku, 21 maja/

Będziesz mądrym według Boga, jeżeli nie będziesz roztrząsał ani się zastanawiał nad tem, co ci rozkazują, ale będziesz słuchał z dziecinną prostotą i rządził się światłem wiary, uważając za rzecz świętą, pożyteczną, mądrą, tylko to, co prawo Boskie i wola przełożonego rozkazuje. Posłuszny nie roztrząsa rozkazów przełożonych, bo cała jego rozkosz czynić to, co mu każą. Bądź przekonany, że wszystko, co przełożony rozkazuje, jest pożyteczne i potrzebne, a nie bądź tak śmiały, abyś swe zdania o tych rzeczach wydawał, które ci rozkazuje. Bądź przekonany, że obowiązkiem twoim jest być posłusznym i spełniać wolę przełożonego, idąc za słowami Mojżesza: „Słuchaj, Izraelu! a nie mów i słowa.“ Znak duszy niedoskonałej i serca bez cnót, jest rozbierać wolę przełożonego i zastanawiać się nad tem, co mu rozkazuje i chcieć wiedzieć dlaczego to rozkazuje, nie ufać rozkazowi i wymagać wyjaśnienia powodu rozkazu i wypełniać z ochotą tyko te rozkazy, które mu się podobają i są według jego myśli i woli. Powinność, wynikająca ze sprawiedliwości jest, aby człowiek swój rozum poddał woli Bożej i temu, kto Go zastępuje. Aby swój rozum poddać, potrzeba wierzyć, czego się nie rozumie; aby wolę poddać, potrzeba czynić, co nie przypada do smaku. Jezus Chrystus mówi, że czyni, co Mu Ojciec każe; a ty sądzisz według własnego rozumu i czynisz, co ci do gustu przypada. Nie jestże to świętokradztwem ujmować cząstkę z całopalenia? /Żywoty Świętych Pańskich na wszystkie dni w roku, 21 maja/

Email will not be published

Website example

Your Comment: