Muffak

Nic nie przyniesie ci zadowolenia, jeśli nie postarasz się o nie sam. /R.Emerson/

Lew mu na imię…

Luty15

Nie mogłam przejść koło niego obojętnie, on chciał do mnie – po prostu musiałam go kupić i już! Teraz wyprany czeka aż wybiorę się do jego nowego właściciela – Kubusia. Myślę, że maluch będzie pod równie dużym wrażeniem, co ciocia…

Oto LEW:

lew 00

Wygląda jak skóra zdjęta z lwa giggle

lew 01

A wszystko dlatego, że ma kieszonkę w brzuszku zamykaną na zamek (widać poniżej kawałek)…

lew 02

Jest piękny! Gdybym nie miała już swoich lat…lew 03

To bym go zostawiła dla siebie, ale niestety już nie wypada tantrum

 

7 dni WYZWANIE FOTO – dzień drugi!

Styczeń7

Dziś, zgodnie z planem zabawy fotograficznej będzie zabawka! Jest nią pacynka, którą podarowałam swojemu chłopakowi, dziś już mężowi, jakieś 10 lat temu.

Och, co to były za czasy… Jeszcze widzę swoją rozmarzoną, zakochaną mordkę i dzięki Bogu, wciąż potrafię, z równym zachwytem wpatrywać się w moją ukochaną Połówkę. Teraz jesteśmy już znacznie starsi, bardziej doświadczeni przez życie, nie tak entuzjastyczni, jak kiedyś, ale nadal potrafimy się zachowywać, jak para młokosów, którymi tak jeszcze niedawno byliśmy…

hipcio

Z hipciem (duża jestem, nie da się ukryć) zawsze nam obojgu się kojarzy taki sympatyczny filmik…

[youtube_sc url=”http://www.youtube.com/watch?v=2WlZZGOjxeA”]

Też macie takie sentymentalne wspomnienia dotyczące swojej Wielkiej Miłości? Ja mam ich bardzo dużo, może dlatego, że gdzieś w środku mnie siedzi jakaś zagubiona romantyczna dusza…

Zabawy z Anatolią

Sierpień17

Dziś razem z Tolą stworzyłyśmy baśniowego wilka , choć w założeniu miał być pies lub krokodyl…

Efekt całkiem niezły, jak śmiem twierdzić…

Wykorzystałyśmy: 2 pudełka po kaszy, kilka zwykłych kartek papieru (najlepiej 4), 1 kartka papieru z bloku technicznego, farbki – brązową, czerwoną i żółtą (na łeb, jęzor i fragmenty uszu), 2 czepki od żołędzi na nos i 2 płatki kosmetyczne na oczy, pisak, taśma  klejąca szeroka, no i oczywiście klej (użyłyśmy wikolu) i nożyczki.

Kartki starannie (każdy na miarę swoich możliwości) pomalowałyśmy na brązowo, a gdy wyschły dopasowałyśmy do boków pudełek i odpowiednio przycięłyśmy. Z twardszego papieru wycięłyśmy długi jęzor i uszy, a następnie je pomalowałyśmy. Wycięłyśmy też dwa małe fragmenty, jako wnętrza uszu i je pomalowałyśmy na żółto. Później wycięłyśmy kilka pasków o szerokości ok 2cm i długości odpowiedniej, dla boków psiej mordki i zrobiłyśmy z nich zęby. Płatki kosmetyczne naklejone zostały najpierw jeden na drugi, tak by zachodziły na siebie i pisakiem zaznaczyłyśmy im źrenice.

Następnie obcięłyśmy brzegi pudełka (zachodzące na siebie skrzydełka) od strony otwarcia, by można było wsadzić tam dłoń i obkleiłyśmy z każdej pozostałej strony brązowym papierem. Do dolnej szczęki, pośrodku, na samym brzegu, od strony gardła, przykleiłyśmy jęzor, trochę zaginając go przy zębach (jak zwykle u psów bywa ). Później przykleiłyśmy zęby na dolnej i górnej części oraz uszy (trochę zagięłam ich końcówki, by większa była powierzchnia styku) i to samo zrobiłyśmy z oczami. Najgorzej było z żołędziowymi czapeczkami… bo nie bardzo się chciały na wikolu trzymać 

Jak już wszystko się w miarę trzymało, podkleiliśmy (tu już pomoc ze strony mężusia, bo dziecko miało już wybitnie dość…) taśmą (od wewnątrz) ścianki pudełek, tworząc wilczą, kłapiącą mordkę.

Muminek

Październik30

Ze względu na praktyczny brak czasu wolnego, muminek powstawał bardzo wolno…

Ale już czeka by ucieszyć kolejne dziecko