Muffak

Nic nie przyniesie ci zadowolenia, jeśli nie postarasz się o nie sam. /R.Emerson/

W pogoni za właściwym ujęciem…

Luty9

Ostatnio, podczas wędrówek po Krakowie, udało mi się wykonać kilka całkiem niezłych zdjęć elektrowni, którą wielu przypisuje Teodorowi Talowskiemu z ul. Łobzowskiej (o tym genialnym architekcie pisałam już tutaj). Prawda okazuje się inna, na co zwrócił mi uwagę pewien czytelnik. Ta rozdzielnia prądu została wykonana wg projektu innego architekta – Jana Rzymkowskiego w latach 1908-1913. Dlatego też poprzednia wersja tego postu uległa zmianie.

elektrownia

Spacerując po Starym Mieście zawsze pluję sobie w brodę, że nie wzięłam ze sobą aparatu – tym razem zapobiegliwie spakowałam go do plecaka…

elektrownia front

Na zwieńczeniu elektrowni można rozpoznać dwa interesujące detale – na rogu dachu znajduje się gryf z ciałem psa ze skrzydłami (simurgh?). Na tym samym boku budynku, tuż przy sąsiedniej kamienicy, znajduje się ciekawy rzygacz-maszkaron.


elektrownia gryf

elektrownia rzygacz

Popołudniowy prawie-udany spacer

Styczeń6

Pogoda za oknem była dziś piękna, cieplutko tak, aż zachciało mi się wyjść z tych czterech, domowych ścian i popodziwiać otaczający świat. Wyciągnęłam także męża, co niestety okazało się sporym błędem, bo się butki i eleganckie spodnie zabrudziły. Nie obyło się bez utyskiwań i kręcenia nosem, za wyciąganie statecznego Pana Męża w błoto i smród diesla punishii8Nie powiem, że nie skwasiło mi to dobrego humoru, gdyż bym skłamała… Oprócz wyrzutów, pozostały mi także zdjęcia – pierwsze ze Skwerku de Gaulle’a, następne z fortu 52 „Borek” (wygląda tak, jakby się wojna dopiero skończyła…)  i ze stacji transformatorowej z ul. Borkowskiej, w ciekawej, wiele mówiącej o bzyczeniu owego ustrojstwa, stylizacji w postaci ula icon_krzywy

skwer de Gaulle'a

fort 0

fort 1 fort 2

trafo 1  trafo 2

Spacer po wsi…

Październik21

Wsi spokojna, wsi wesoła! (…)

Człowiek z tej pieczy uczciwie
Bez wszelakiej lichwy żywie,
Pobożne jego staranie
I bezpieczne nabywanie.

(…) Jemu sady obradzają,
Jemu pszczoły miód dawają (…)

On łąki, on pola kosi,
A do gumna wszytko nosi.
Skoro ten siew odprawiemy,
Komin w koło obsiędziemy; (…)

Za tym sprzętna gospodyni
O wieczerzy pilność czyni,
Mając doma ten dostatek,
Że się obejdzie bez jatek; (…)

Dzień tu; ale insze zorze
Zapadłyby znowu w morze,
Niżby mój głos wyrzekł wszytki
Wieśne wczasy i pożytki.

Jan Kochanowski

berberys  klon  trzmielina   ościk

opieńka bez pieńka

pieniek

Zimowy spacer

Styczeń25

Piękna była wczoraj pogoda… Słońce rozbłyskiwało w „szklanych” otulinach gałązek, a ze mną wybrał się Mężuś na spacer :P

patyczaki owocki czerwone jagódki kolczaki