Muffak

Nic nie przyniesie ci zadowolenia, jeśli nie postarasz się o nie sam. /R.Emerson/

Moje pierwsze spotkanie z filcem

Październik3

Razem z Przyjaciółką wybrałyśmy się na warsztaty z filcowania ma mokro oraz na sucho z cyklu „Pasja sposobem na życie” organizowane przez mamycel.pl oraz malopolankitworza.blogspot.com. Ciekawe doświadczenie, wielu interesujących ludzi – można było zachwycić się nowymi technikami. Obawiam się jednak, że pozostanę po tychże warsztatach zwolenniczką filcowania na sucho, gdyż po godzinie maziania wełną po folii bąbelkowej miałam już solennie dość raincloud  a końca widać nie było…

Efekty mojej pracy z warsztatów, możecie obejrzeć poniżej. Kwiat filcowany na mokro, misiu-broszka na sucho.

kwiat-filcak  misiu-filcak

Czynić dobro!

Czerwiec6

Zostałam poproszona o zrobienie czegoś szydełkowego na piknik, na którym będą zbierane fundusze na leki dla pewnej małej i chorej dziewczynki. Powstał więc najbardziej rozchwytywany towar, czyli misiu – kolejny Rudi smile Mam nadzieję, że ktoś go przygarnie i tym sposobem będę mogła mieć swój współudział w pomocy… Szkoda tylko, że miałam zbyt mało czasu, by zrobić ich więcej verysad Jednak wszystko przede mną, gdyż myślę, że na jednym dziele charytatywnym na pewno się nie skończy…

misiu Rudi charytatywnie 02

misiu Rudi charytatywnie misiu Rudi charytatywnie 01

W tle materiał, na jakiego punkcie oszalałam… I nie mogę dojść do ładu ze sobą, co też z niego sobie uszyć…