Muffak

Nic nie przyniesie ci zadowolenia, jeśli nie postarasz się o nie sam. /R.Emerson/

Idziemy w gości z dzieckiem

Grudzień27

Kochani rodzice wszystkich małych i większych pociech! Jako osoba, u której zdarza Wam się gościć ze swymi potomkami, chciałabym być przez Was i Wasze potomstwa szanowana, a co za tym idzie mam do Was kilka próśb…

Proszę, zaklinam, błagam – moje mieszkanie, to mój mały świat – nie pozwólcie go niszczyć!

Nie zezwalajcie dziecku maziać kredkami po mojej ścianie ze słowami „przecież nic się nie stało, ciocia sobie pomaluje pokój”.

Nie pozwalajcie dziecku krzyczeć, piszczeć, rzucać przedmiotami, głośno domagać się uwagi dorosłych – nie jesteście przecież na kinder party.

Zawartość moich szaf i szuflad też nie jest dostępna dla wszystkich i nie czuję się komfortowo, gdy dzidziol w nich „poszukuje skarbów”, a rodzice nawet nie zwracają na to uwagi…

Będę wdzięczna, gdy zasięgniecie mojej porady zanim z własnej inicjatywy otworzycie drzwi na balkon, gdzie w lecie jest ok. 50oC lub gdy zechcecie wyłączyć klimatyzację, bo biegającego wszędzie dzidziola, spoconego po uszy może zawiać.

Będę Wam wdzięczna, gdy potraktujecie zarówno mnie, jak i wszystkich, których odwiedzacie, z należnym nam, gospodarzom poszanowaniem. Spytajcie nas, czy pozwalamy na jakieś zachowanie, na wykonanie pewnych czynności, bo to w końcu nasz dom! W swoim możecie się zachowywać jak chcecie, w cudzym musicie się dostosować do norm w nim panujących. Dawniej panowała zasada, że przychodząc z dzieckiem, ma się ono tak zachowywać, jakby go nie było – ma być cicho, prosić o pozwolenie, siedzieć przy rodzicach. I to oni są odpowiedzialni za jego zachowanie! Proszę zatem rodziców wszystkich dzieci – panujcie nad swymi potomkami, bo nie jest łatwo podjąć decyzję o ponownym zaproszeniu Was z dziećmi…

2 komentarze to

“Idziemy w gości z dzieckiem”

  1. On 28 grudnia, 2013 at 22:35 Mała Kurka Says:

    Słuszne uwagi. Gdy kogoś odwiedzamy powinniśmy postępować zgodnie z zasadami tam panującymi. Nie widzę powodów, aby dzieci w tym względzie miały być wyjątkiem. A na rodzicach ciąży odpowiedzialność za swoją progeniturę i dostosowanie się do próśb gospodarza.

  2. On 29 grudnia, 2013 at 18:06 admin Says:

    No właśnie, liczę na to, że znajdzie się jeszcze choćby nieliczna grupka ludzi, którzy świadomie wychowują swoje dzieci i chcą, by świat wokół był coraz lepszy, a nie zmierzał ku upadkowi. Obecnie spotykam się raczej z zrzucaniem odpowiedzialności za dzieci na ogół społeczeństwa – nagle okazuje się, że nikt nie jest winny, a już na pewno nie rodzice. Przecież to szkoła wychowuje, społeczeństwo, ale spróbuj komuś takiemu zwrócić uwagę, że jego potomstwo zachowuje się karygodnie, to obraza na całego! Dawniej taka matka/ojciec zapadliby się pod ziemię ze wstydu, a teraz usłyszysz jeszcze obelgę, bo miałeś czelność wtrącić nos w „nie swoje sprawy”… Dlatego uważam, że o tym należy pisać, mówić i ludzi uświadamiać, że nie istnieją sami na tym świecie, ale są też inni obok i też wymagają szacunku.

Email will not be published

Website example

Your Comment: