Muffak

Nic nie przyniesie ci zadowolenia, jeśli nie postarasz się o nie sam. /R.Emerson/

Worek na kapcie

Styczeń29

Już dawno za mną chodził ten pomysł i wreszcie doszłam do wniosku, że po prostu muszę  happybounce go wykonać. Oczywiście zamiar a rzeczywisty twór nieco odbiegają od siebie, ale cóż, nie zawsze wyjdzie nam dokładnie tak, jak sobie tego zapragnęliśmy… 

Na worek wykorzystałam resztę materiału pozostałego mi z szycia koszuli (kurs szycia był), jako podszewkę wykorzystałam powłoczkę z jaśka (jego wnętrze posłużyło do wypchania misiów).

Przydała się też wełenka z warsztatów filcowych i od zakupu ani razu nie użyte trzymadełko do igły. Tak wyglądały przygotowywania… 

worek przygotowywania

Podczas prób nad połączeniem wełny z materiałem… Ponieważ worek ten robiłam z myślą o sprezentowaniu go mojej ulubionej Toli, zatem wydziobałam na nim jej imię i dodałam od siebie kilka mniej i bardziej udanych tworków – biedronkę (uśmiechniętą chciał mój mężuś), motyla (czy ja mam problem z doborem kolorów?), serducho i kwiatka. Było pozostać przy napisie – polak mądry po szkodzie…

worek filcowanie

Później zaprasowałam od spodu wystające włoski, spięłam boki materiału i zszyłam ściegiem krytym. W międzyczasie doszyłam tunelik na sznurek i do niego podszyłam podszewkę. Efekt macie poniżej…

worek efekt

worek podszewka

worek efekt 1

Zdjęcia nieco rozmazane, co mnie złości tantrum  Złożyło się na to kilka spraw – kiepska pogoda (oświetlenie słabe), niemożność złapania ostrości na moim starym aparacie (za dużo kudełków) i moje trzęsące się łapki…

Mam jednak nadzieję, że Toli spodoba się moja inwencja twórcza i przymknie oko na poziom artystyczny wykonania worka…

z kategorii Muffka szyje!
2 komentarze to

“Worek na kapcie”

  1. On Styczeń 29th, 2014 at 21:13 Mała Kurka Says:

    Bardzo ładny! Filcowe ozdoby dodają uroku. Fajnie, że użyłaś kilku kolorów, bo dzięki temu prezentuje się bardzo energetycznie i pozytywnie 🙂

  2. On Styczeń 30th, 2014 at 14:46 admin Says:

    Chciałam by był jak najbardziej kolorowy, ale jak wiadomo, ilość kolorów miałam dość ograniczoną 😀 A i z ich doborem różnie mi idzie…

Email will not be published

Website example

Your Comment: