Muffak

Nic nie przyniesie ci zadowolenia, jeśli nie postarasz się o nie sam. /R.Emerson/

W pogoni za właściwym ujęciem…

Luty9

Ostatnio, podczas wędrówek po Krakowie, udało mi się wykonać kilka całkiem niezłych zdjęć elektrowni Teodora Talowskiego z ul. Łobzowskiej (o tym genialnym architekcie pisałam już tutaj).

elektrownia

Spacerując po Starym Mieście zawsze pluję sobie w brodę, że nie wzięłam ze sobą aparatu – tym razem zapobiegliwie spakowałam go do plecaka. Może kolejnym razem uda mi się uwiecznić jego pozostałe krakowskie (i nie tylko!) budowle…

Projekty Talowskiego łącza w sobie wszystkie detale architektoniczne, jakie zawsze podziwiałam w kościołach romańskich i gotyckich – przede wszystkim połączenie cegły z kamieniem, a do tego wielorakość komponentów, od filarków, podcieni, balkoników, tympanonów, bogatych zdobień framug okiennych, po płaskorzeźby i metaloplastykę. Żaden z jego projektów nie jest prosty i sztancowy, każdy zawiera przynajmniej jeden ciekawy szczegół, który przyciąga oko. Zresztą popatrzcie sami…

elektrownia front

Na zwieńczeniu elektrowni można rozpoznać dwa interesujące detale – na rogu dachu znajduje gryfa z ciałem psa ze skrzydłami (simurgh?). Na tym samym boku budynku, tuż przy sąsiedniej kamienicy, znajduje się ciekawy rzygacz-maszkaron.


elektrownia gryf

elektrownia rzygacz

2 komentarze to

“W pogoni za właściwym ujęciem…”

  1. On Luty 11th, 2014 at 14:07 Kat_ja Says:

    Lubię te Twoje notki, dużo ciekawego się można dowiedzieć. Wiosną chętnie wybiorę się na spacer z aparatem w miasto, co Ty na to? 🙂

  2. On Luty 11th, 2014 at 14:12 admin Says:

    Bardzo chętnie Tak_ju 🙂 W planie mam jeszcze kilka miejsc do „uchwycenia”…

Email will not be published

Website example

Your Comment: