Muffak

Nic nie przyniesie ci zadowolenia, jeśli nie postarasz się o nie sam. /R.Emerson/

Broszka z różyczkami

Lipiec3

Wykonana w ramach podziękowania dla pewnej miłej Pani…
Schemat pochodzi z daleko-wschodniej gazetki i możecie go sobie pobrać tutaj. W poniższej broszce wykorzystałam dwa kordonki „karat 8” – srebrny i łososiowy. Wielkość całości to około 5-6 cm.

broszka różyczki 03 broszka różyczki 02 broszka różyczki 01 broszka różyczki tył

Okazjonalne kołnierzyki

Maj31

 kołnierzyk niebieski cały

Bardzo podoba mi się ten wzór, zaczerpnięty ze starej PRLowskiej książki. Musiałam dokonać w nim drobnych modyfikacji, ponieważ oryginał gabarytowo byłby niezły może na dziecko (szydło nr 4 = 1,25mm, 50g kordonka). Ogólnie rzecz biorąc kołnierzyk prezentuje się bardzo elegancko i wdzięcznie.

kołnierzyk niebieski 2  kołnierzyk niebieski

Pięknie wygląda zarówno na koszuli  z kołnierzykiem – można go założyć wówczas pod ten zwykły, jak i na bluzce z okrągłym dekoltem, sweterku lub golfie. Możliwości jest  mnóstwo i wszystko zależy wyłącznie od Waszego stylu aww

zielony kołnierzyk  KOŁNIERZYK FIOLETOWY

Wszystkim zatem polecam go do wypróbowania. W mojej wersji (szydło 2mm) na jeden kołnierzyk potrzeba około 12g kordonka (u mnie zwykły bawełniany karat 8). Zamiast 20 elementów, zrobiłam 24, dodałam także sznureczek z 310 o.łańcuszka, przerobiony półsłupkami, za wyjątkiem ostatnich 5 oczek z obu stron (na kółeczka).

kołnierzyki

Oryginalny wzór kołnierzyka znajdziecie tutaj.

Piesio misiaty DIY

Maj7

Oto obiecany w poprzednim poście tutorial jak uszyć maszynowo piesia z bloga Cathe Holden (link do szytego ręcznie piesia znajdziecie tutaj).

Na angielskiej stronie z oryginalnym tutorialem (na samym dole) znajdziecie dwa pliki do pobrania – warto wyposażyć się w oba. Gdy je już wydrukujecie – odrysujcie formy i wytnijcie z zakupionego materiału (wystarczy kupić 20cm bieżących tkaniny) wszystkie elementy – uszy, łapki, ogonek, korpus, głowę i łatki (najlepiej w kontrastowym kolorze) pozostawiając wokół każdej części 0,5 cm zapas. Poniżej widać fragmenty piesia z przyszytymi łatkami. Na drugim zdjęciu widać okrągłą łatkę na kremowego piesia – należy jej brzeg przyfastrygować pod spód, a następnie przeszyć maszynowo, żeby się nie snuły włoski.

piesio głowy łatki piesio tył łatka

Łapki, uszy i ogonek składamy prawymi stronami do siebie, spinamy szpilkami lub fastrygujemy i przeszywamy na maszynie po konturze obrysu formy.
piesio łapki do przenicowania

Po uszyciu kończyn, należy je wywrócić na drugą stronę i wypełnić fizeliną (jeżeli chcemy aby piesio nadawał się do prania) – ja posłużyłam się chińską pałeczką, która w takich momentach bardzo się przydaje naughtypiesio łapka przenicowanie

A oto i uszka i ogonek – tych części nie wypychamy niczym zgłoszenie

piesio uszy i ogonek

 Przyszywamy łatki – półokrągłą na głowie, a okrągłą na tyle piesia – na tej ostatniej naszywamy pośrodku ogonek (zakładamy jego brzegi do wewnątrz przed przyszyciem).

 piesio tył z ogonkiem

Następnie przypinamy szpilkami nóżki do prawej strony pleców piesia (tej z ogonkiem), poniżej widać ogonek pośrodku sarcastic_hand

piesio przypięcie nóg

Następnie przykładamy na to prawą stronę przodu piesia (tułowia oczywiście) i spinamy dość gęsto szpilkami. Nie polecam fastrygowania na tym etapie, ponieważ materiał lubi się tu podwijać, a szpilki trzymają go na właściwym miejscu. piesio przyszywanie nóg 01

Pozostaje nam przyszyć nóżki maszynowo…

piesio przyszywanie nóg 02
W ten oto sposób mamy przyszyte dolne odnóża piesia.

piesio przyszyte nogi

W taki sam sposób postępujemy w przypadku górnych łapek – przymierzamy, przypinamy, spinamy przód z tyłem  i przeszywamy maszynowo najpierw jedną łapkę, później drugą – szyjemy powolutku, bo wewnątrz będziemy mieć wszystkie łapki! U góry tułowia zostawiamy kilkucentymetrową dziurkę, przez którą wywiniemy piesia na właściwą stronę – gdy ktoś sobie o tym zapomni, może mu nie być wesoło… giggle

piesio przymierzanie łapek piesio przypięte łapki

Gdy już tułów mamy uszyty, przechodzimy do szycia głowy. Przykładamy do siebie poszczególne części. Na przedniej części głowy mamy naszytą już łatkę (brzegi podwinięte i przeszyte maszynowo) – na niej naszywamy oczka i nosek – u mnie za oczka posłużyły guziki na tzw. stopce, a za nosek guzik – kuleczka.

piesio głowa do szycia

Ze względu na fakt, że pieski były przeznaczone dla maluchów – chciałam się upewnić, że oczka nie zostaną wytargane przez materiał, dlatego podłożyłam pod guziki na lewej stronie kwadraciki z innej tkaniny – widoczne na zdjęciu poniżej…piesio głowa szycie

Gotowa głowa z przyszytymi uszkami i oczkami wyglądała tak:

piesio głowa przód piesio głowa tył

Teraz pozostaje już tylko wypełnić brzuszek i głowę fizeliną, zszyć brzegi (można spróbować maszynowo, ale są „twardsze”) i przyszyć głowę do tułowia i oto mamy piesia!

piesio siedzi

Życzę Wam powodzenia w szyciu piesków!

Wersję do druku PDF mojej wersji piesia znajdziecie tutaj.

 

Pieski małe dwa

Kwiecień30

pieski dwa 03

Jakiś czas temu trafiłam na bloga Cathe Holden i zachwyciłam się jej DIY’em z pieskiem . Postanowiłam więc, że zrobię takie dwa. Dlaczego aż dwa? Hmmm, dlatego, że mam kuzynów – bliźniaków, którzy właśnie skończyli roczek i mogłyby się im spodobać…

Wybrałam się zatem po materiał i udało mi się kupić śliczną, misiatą i mięciutką (i strasznie się snującą :/) tkaninę. Chciałam by pieski były takie same, ale jednocześnie czymś się różniły i wpadłam na pomysł inwersji kolorów – jeden jest kremowo-kakaowy, a drugi kakaowo-kremowy, myślę, że to był dobry pomysł aww

pieski dwa 02

Moja wersja nieco różni się od oryginału, ponieważ:

  • wypełniłam pieski fizeliną, a nie ryżem/kaszą itp.
  • użyłam innej tkaniny (snującej się)
  • szyłam maszynowo
  • nie postępowałam dokładnie wg instrukcji

pieski dwa 01

Mogę za to powiedzieć, że przystosowałam tę wersję do potrzeb kobiet zmechanizowanych, które chciałyby wykorzystać ten jakże ciekawy (i darmowy) projekt. Niedługo zatem pojawi się mój opis czynności i mam nadzieję zachęci inne dziewczyny, mamy, babcie do uszycia takowych piesków/misiów dla swoich pociech. Pozdrawiam wszystkich i zapraszam już niedługo – postaram się wstawić swojego tutka najszybciej jak się da wave

pieski dwa 04

Mała książeczka o wychowaniu…

Kwiecień30

prawidła wychowania domowego okładka

Jest malutka, a jednocześnie zawiera bardzo wiele przydatnych informacji – istny kondensat wiedzy, jaką powinien posiadać każdy rodzic. Książeczka ta pt. „Prawidła wychowania domowego. Kilka uwag dla rodziców wg dra Lauckharda.” została napisana przez Józefa Chmielewskiego i wydana w Wadowicach 1 1887 r., ma więc przeszło 125 lat, ale nic nie straciła ze swej aktualności…

Polecam ją wszystkim, którzy cieszą się łaską rodzicielstwa, wraz z życzeniem by wyciągnęli z tej książeczki jak najwięcej. Podaję Wam dwie wersje – do czytania i do druku (po spięciu/zgięciu otrzymacie z tej wersji książeczkę).

 

Puszyste ciasto ucierane z rabarbarem

Kwiecień28

ciasto ucierane z rabarbarem  02

Kolokwialnie mówiąc – niebo w gębie! Już dawno nie udało mi się zrobić tak pysznego ucieranego ciasta – bardzo puszyste (niemalże jak biszkopt), o idealnej wilgotności i z kruchutką kruszonką.

  • 15 dkg mąki (ok 3/4 szklanki) – u mnie krupczatka
  • 15 dkg cukru (8 łyżek)
  • 15 dkg tłuszczu (masła, margaryny)
  • 4 jaja
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • cukier waniliowy lub kilka kropel aromatu
  • tłuszcz i bułka do formy
  • owoce – np. 3 laski rabarbaru

Na kruszonkę: ok. 1/4 kostki masła (margaryny), ok 1-1,5 łyżki cukru, mąką (2-4 łyżki).

ciasto ucierane z rabarbarem 04

Masło (najlepiej ciepłe) ucieramy z cukrem mikserem, stopniowo dodając żółtka. Gdy masa będzie pulchna, ciągle mieszając dodajemy po łyżce mąki wymieszanej z proszkiem. Z białek ubijamy sztywną pianę i delikatnie mieszamy z resztą ciasta. Wylewamy ciasto na blachę (u mnie kwadratowa, wielkości średniej tortownicy) i posypujemy kruszonką.

ciasto ucierane z rabarbarem  01

Jak zrobić kruszonkę? Tłuszcz z cukrem rozpuszczamy na wolnym ogniu, lekko studzimy i dodajemy trochę mąki – mieszamy. Jeżeli konsystencja jest płynna – dodajemy więcej mąki, aż do uzyskania „klusek”. Musi więc powstać w miarę zbita masa. Nie polecam wrzucania naraz całej mąki, bo Wasza może mieć inne właściwości i może przez to wyjść zbyt twarda. Kruszonkę, jak nazwa wskazuje, kruszymy na ciasto.

Całość pieczemy ok. 45 minut w temperaturze ok 160 oC (u mnie  z termoobiegiem, jeżeli macie piekarnik bez tej funkcji – temperatura musi być nieco wyższa).
ciasto ucierane z rabarbarem  03

Smacznego!

Wiosna!

Kwiecień21

Kilka zdjątek dla nieprzekonanych…

ciekawy dmuchawiec

ostrożeń krótkołodygowy?

mahonia z bzykiem

kwiat jakiegoś krzewu

kwiat jakiegoś krzewu 1

biały kwiatuszek

niewiadomoco1

huba-buba

kwiat jabłoni

kaczeńce

kwiat jagody kamczackiej

kwiat brzoskwinii

kwiat brzoskwini 2

 

Chrystus zmartwychwstał! Alleluja!

Kwiecień19

Prawdziwie zmartwychwstał, alleluja!

Przyjmijcie ode mnie życzenia prawdziwie Bożych Świąt – miłości przenikającej serca, radości głębokiej i wzniosłej oraz wszelkich potrzebnych Wam łask od Zmartwychwstałego.

Z kręgu Dirka Bouts'a Zmartwychwstanie Chrystusa ca. 1480 Mauritshuis Den Haag

Obraz przedstawia scenę Zmartwychwstania, pochodzi z ok. 1480r i został namalowany przez malarza z kręgu Dierika Bouts’a.

Niedziela Palmowa, czyli Kwietna

Kwiecień13

Dziś Niedziela Palmowa, zwana także Kwietną od sypanych podczas procesji kwiatów. Zwyczaj procesji z palmami pochodzi z XI wieku i wprowadzono go do liturgii w celu upamiętnia wjazdu Chrystusa do Jerozolimy w niedzielę tuż przed Jego Męką. Jezus wjechał do miasta na osiołku, dlatego też jeszcze do niedawna uroczystej procesji towarzyszyła drewniana figurka Chrystusa, siedzącego na osiołku, obecnie tę praktykę zaniechano. 

Figurka Chrystusa na osiołku (źródło: waltanie.blox.pl)

Tradycyjnie w Polsce na Mszę idzie się z palmą wykonaną z gałązek wierzbowych lub bukszpanu, przyozdobioną kolorowymi wstążkami i kwiatami z bibuły.

Palma nie może być wykonana z ‚suszków’, ponieważ obrzęd poświęcenia palm dotyczy tylko i wyłącznie palm świeżych, a nie suszonych, choćby były najpiękniejsze. Świadomy katolik nie wybierze więc tzw. palmy wileńskiej (suszone i barwione trawy i mech), która jako jedyna jest dostępna na polskim rynku, ale postara się o jej wykonanie sam.

palma wileńska (źródło: parafianpnmp.ovh.org)

W Polsce zachowało się na całe szczęście jeszcze kilka tradycyjnych wersji palm, jak np. palma góralska (przyozdobione gałązki iglaków), czy też palmy kurpiowskie – wykonane ze ściętych drzewek, oplecionych gałązkami różnych krzewów.

Palma góralska (źródło: wiano.eu)
Palma kurpiowska (źródło: raptularz.blog.onet.pl)

 

Pięknym przykładem własnoręcznie wykonanej palmy może być ta poniżej…

palma wielkanocna z bukszpanu (źródło: ewadecu.blogspot.com)

Dlaczego w Polsce preferowano palmy wykonane z wierzby? Odpowiedź jest prosta – drzewo to potrafi rosnąć nawet w bardzo ciężkich warunkach, jest zatem symbolem zmartwychwstania i nieśmiertelności duszy.

Dawniej w Środę Popielcową ścinano gałązki wierzby i wstawiano do wazonu z wodą – na Niedzielę Palmową pięknie się zazieleniały i puszczały pędy – bazie, zwane także bagniątkami.

Jak donoszą stare kroniki, poświęcone bazie się zjadało – by głowa i gardło nie bolało, a zmielone dosypywano do leczniczych naparów dla ludzi i zwierząt. Dodawano je także do ziarna przeznaczonego na zasiew. Całe palmy natomiast wykorzystywano do ochrony domu przed burzami i gromami – w tym celu wsuwano gałązki za święty obraz. Bito się także palmami – nie w aspekcie pokuty, ale dla zachowania zdrowia patyk

Natomiast wykonane z poświęconych gałązek krzyżyki, wtykano w pole – miały uchronić je przed klęskami i przysporzyć  urodzaju. 

Do ciekawych zwyczajów ludowych (okolice Suwałk) należało budzenie śpiochów, poprzez smaganie ich wierzbowymi witkami, wraz ze słowami:

Nie ja biję – wierzba bije,

za tydzień – Wielki Dzień!

Jak za granicą wyglądają palmy wielkanocne można przeczytać w tym artykule.

 Wiadomości do tego posta czerpałam z takich pozycji  jak: „Kalendarz polski” J. Szczypki, „Zwyczaje w polskim domu” wyd. Publicat oraz „Rytuały, obrzędy, święta” L. Pełki.

 

Babcina fasolówka na zasmażce

Kwiecień11

zupka z fasolką zasmażka

To jedna z niewielu zup, którymi babcia mnie zawsze skusi essen Jest pyszna i sycąca, więc sama od czasu do czasu wpadam na genialny pomysł by ją przygotować.

Potrzebne składniki:

  • ok. szklanki białej fasolki, raczej z tych niedużych (tzn. nie jaśka)
  • mała marchewka
  • pietruszka
  • po szczypcie suszonego majeranku, lubczyku i pietruszki
  • sól, pieprz
  • troszkę oliwki lub masła
  • łyżka mąki
  • garść makaronu – nitek
  • woda – około litra

Pierwszą czynnością jest namoczenie fasolki (najlepiej na noc, czyli jakieś 8-10h), a później jej ugotowanie w osolonej wodzie. Niestety trwa to pewien czas (1,5-2h nawet), jednak nie sposób inaczej giggle

Po ugotowaniu, odlewamy wodę w jakiej gotowaliśmy fasolkę i zastępujemy ją wrzątkiem, wrzucamy pokrojone warzywka, przyprawy i gotujemy do miękkości (ok 15-20 min).

Osobno gotujemy makaron wg przepisu na opakowaniu.

W międzyczasie na suchej patelni wyprażamy mąkę, tak by się zrumieniła i na sam koniec dodajemy masło lub oliwkę. Dopiero, gdy ostygnie – to ważne! – wlewamy troszkę wody – tyle, by z naszej zasmażki zrobiła się dość rzadka paćka. Dopiero w takiej postaci wlewamy ją do zupy i doprowadzamy do zagotowania.

Na talerze nakładamy ugotowany makaron i nalewamy zupkę. Smacznego!

zupka z fasolką zasmażka 01

« Starsze wpisyNowsze wpisy »