Muffak

Nic nie przyniesie ci zadowolenia, jeśli nie postarasz się o nie sam. /R.Emerson/

„O wychowaniu” Generałowej J. Zamoyskiej

Styczeń4

Wiele książek w swym życiu przeczytałam, od młodzieńczych lat bowiem wdrażała mnie mama w czytaniu. Mogę zatem powiedzieć o sobie, że jestem prawdziwym molem książkowym zaczytana i gdy tylko nadarzy się okazja sięgam po nęcącą mnie lekturkę. A wtedy, na prawdę ciężko mi wrócić do realnego świata, obowiązki jednak spełniać trzeba, dlatego gdy tylko znów znajdę sposobną okazję – już się w kąciku swoim zaszywam…

Wśród przeczytanych przeze mnie pozycji, można znaleźć wiele gatunków literackich, ale i różne treści. Czasem są to te z wysokiej półki, zdarzały się jednak także te niższego lotu. Ostatnimi czasy częściej sięgam po lekturę katolicką lub przynajmniej w dużej mierze związaną ze staropolską tradycją, która przecież z dziada pradziada jest na wskroś katolicka!

Za jedną z najcenniejszych książek w mojej, coraz to pokaźniejszej biblioteczce, jest dzieło generałowej Jadwigi Zamoyskiej „O wychowaniu”. Można śmiało powiedzieć, że jest to prawdziwa perełka w mojej kolekcji i dlatego dawkuję ją sobie w małych ilościach – czytam po rozdziale, zaznaczam delikatnie ołówkiem warte wynotowania myśli, a następnie w przeznaczonym do tego zeszycie, robię notatki. Muszę przyznać, że łatwiej by mi było przepisać całą książkę, niż te poszczególne fragmenty – tak wiele zawiera ona prostych, często nieuświadomionych prawd o życiu. Jest to prawdziwa skarbnica treści na wskroś katolickich, ukazanych w praktycznym przewodniku  o tym, jak zgodnie z wolą Bożą i Jego planem, wychowywać dzieci – jakie stawiać im wymagania, na co nie pozwalać, czego i jak uczyć.  To właśnie ta książka zmotywowała mnie do rozpoczęcia nowej kategorii na Muffaku.

A oto kilka cytatów:

„Dzieci trzeba łagodnie, ale stanowczo od urodzenia wprawiać do posłuszeństwa, bez tłumaczenia powodów rozkazu, tak jak się żołnierza musztruje, nie tłumacząc mu celu tej musztry. (…) Kto się słuchać bez wahania nauczy, ten później i rozkazywać będzie bez wahania, ten uniknie chwiejności tak szkodliwej, a tak powszechnej, odkąd ludzie przestali rozumieć wartość posłuszeństwa”

„Liczne i zwykłe zawody w wychowaniu pochodzą stąd, że się do dzieci za wiele mówi, więcej niż one zdolne są słuchać i rozumieć, a za mało się od nich wymaga.”

„Wszystko, co dziecko widzi, co słyszy, na nim piętno swoje wyciska z siłą pierwszych wrażeń i nadaje kierunek jego myślom, uczuciom i woli. (…) widzi, jak się każdy względem niego zachowuje, co czyni i co mówi w oczy, a co za plecami, według tego wszystkiego rozwijają się jego pojęcia, kształtują jego zasady; urabia się więc bezwyznaniowiec i kosmopolita, albo chrześcijanin i Polak.”

„Rodzice nie ustrzegą dzieci od tego, od czego sami siebie nie strzegą, nie wzbudzą w nich odrazy i pogardy do tego, od czego sami nie stronią; niechże sobie nie pozwalają na rozmowy niewłaściwe pod pozorem, że dzieci nie słuchają i nie rozumieją; (…) niech się nie śmieją i nie żartują z tego, co z bliska, czy z daleka obrazę Boską stanowi.”

Na dziś wystarczy mądrości!

Książka „O wychowaniu”, niestety nie jest w chwili obecnej ogólnie dostępna w sprzedaży (nakład się skończył). Dla tych, którzy chcieliby się zapoznać z innym, równie dla mnie ważnym dziełem generałowej, odsyłam do mojego wpisu „O pracy” – znajdziecie tam skan tejże pozycji.

Email will not be published

Website example

Your Comment: