Muffak

Nic nie przyniesie ci zadowolenia, jeśli nie postarasz się o nie sam. /R.Emerson/

Zabawny skecz

Wrzesień7

To chyba jeden z moich ulubionych i to tych z kategorii „nie do pobicia”.

Kabaret Dudek „Sęk”…

Listopad13

Żółtko zaprasza Łabędzia do restauracji. Podają dwa sznycle, z których tylko jeden jest pokaźnych rozmiarów. Żółtko spokojnie bierze sobie ten większy. Łabędź nie posiada się z oburzenia:
– Żółtko, jak tak można? To ma być wychowanie? Sobie bierzesz większą porcję, a mnie, zaproszonemu, dajesz mniejszą?
– A jak ty byś postąpił?
– Oczywiście, że sobie wziąłbym mniejszą.
– No więc o co ci chodzi?!

Listopad13

Icek leży na łożu śmierci.
– Chawa, moja żono, jesteś przy mnie?
– Jestem, Icek – chlipie żona.
– Moniek, mój synu, jesteś przy mnie?
– Jestem, ojcze.
– Rachel, moja córko, jesteś przy mnie?
– Jestem, ojcze.
– To kto, do cholery, pilnuje interes?!

Listopad13

Nauczyciel pyta małego Mośka:
– Pożyczyłem od twojego ojca sto tysięcy złotych i po trzech miesiącach oddałem dwadzieścia trzy tysiące. Ile pozostałem dłużny?
– Sto tysięcy.
– Cóż to?! Nie znasz rachunków?
– Rachunki znam, ale pan nie zna mojego ojca.

Listopad13

Na cmentarzu żydowskim odbywa się pogrzeb małego dziecka. Nad otwartym grobem stoi matka i zawodzi:

– Kochany syneczku, jak staniesz przed obliczem Stwórcy, wyproś u niego dużo pieniędzy dla twoich rodziców i szczęśliwą starość. I wybłagaj u Wiekuistego, żeby twoje dwie siostry mogły być zaopatrzone w duży posag, a twoi bracia Natan i Dawid, żeby dostali za żony dobre, ładne, pobożne i posażne panny. A twojego najstarszego brata Chaima, żeby zwolnili z wojska. I poproś Jehowę, żeby twój kochany wujek Abram wreszcie wyzdrowiał…

Obok zawodzącej matki stoi opart o łopatę grabarz. Kiedy litania próśb ciągnie się w nieskończoność, grabarz trąca zawodzącą kobietę i mówi:

– Paniusiu kochana, jak się ma tyle interesów do Pana Boga, to się nie posyła takiego małego dziecka, tylko się idzie samemu.

Listopad13

– Rosenblum, wasz syn się ochrzcił, co teraz zrobicie?
– To samo co Bóg, po tym, jak jego syn się ochrzcił.
– Czyli co?
– Spiszę nowy testament.

Listopad13

Icek został spoliczkowany. Pyta oburzony:
– To poważnie czy na żarty?
– Najzupełniej poważnie!
– No! To dobrze! Bo ja nie lubię takich żartów…

Listopad13

W przedziale kolejowym toczy się rozmowa o sławnych ludziach. Przy oknie siedzi inteligent żydowski i co chwila wtrąca krótką uwagę dotyczącą pochodzenia danej osobowości.
– Zamenhoff…
– Żyd.
– Spinoza…
– Żyd.
– Kolumb…
– Maran, wychrzczony Żyd hiszpański.
– Mickiewicz…
– Miał matkę neofitkę.
Siedząca obok dama wykrzykuje ze zgorszeniem:
– Jezus, Maria!!!
– Też Żydzi!…

Listopad13

Klient, pieniąc sie z wściekłości, wpada do sklepu:
– Co za materiał mi pan sprzedał? Krawiec powiada, że to najgorsza tandeta!
– Co tu gadać? – uspokaja kupiec – Pan jest po prostu szczęściarzem. Pan ma tylko 3 metry tej tandety a ja pełen magazyn…

Listopad13

Dzwoni Żyd do swojego przyjaciela:
– Mosze, ile to jest 2×2?
Mosze zamyślił się i pyta:
– A kupujesz czy sprzedajesz?

« Starsze wpisy